Bezdzietne wychowują lepiej, czyli siedem gagatkowych grzechów głównych.

Podczas przeglądania internetowych czeluści Gagatkowa matka natrafiła na hasło: „Jesteś ekspertem od wychowania dzieci dopóki nie masz swoich”. I zamyśliła się głęboko. Zaduma dotyczyła głównie jej osobistych weryfikacji wyobrażeń z rzeczywistością zastaną i wniosków z nich płynących. Wniosek z tychże weryfikacji jest jeden:

Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.

Co to miało nie być. Ochy i achy, spodnie w kant i skrzypce w dłoń! Twarz cherubinka była właściwie w pakiecie, więc nie pozostawało nic innego jak do tego rumianego lica dopracować równie rumianą resztę. Okazało się to być… niepotrzebne. Bo sztuczne twory to ja mam w filmie.

Jedną z wielu rzeczy, jakie oduczył mnie mój cherubinek o diablim spojrzeniu jest dążenie do perfekcji. I, jak każda matka, pozwalam sobie na rodzicielskie grzeszki.

1. Bajki w tv.

No są. Jak wszędzie. I jak matka mówi, że nie włącza, to kłamie (no dobra, tak dla przyzwoitości – 99,9% kłamie). Ja tam nie wiem, jak jest u Was. W Gagatkowym świecie zwykle słychać konkretne bajki (Lwia Straż, Pidżamersi i nieśmiertelny Dinopociąg), od czasu do czasu jakiś pełen metraż, jeśli jest dobry. Ale przyznaję się, bywają takie dni (rzadko, ale jednak), że telewizor tłucze się pół dnia, chociaż służy właściwie za radio (a bajki za słuchowiska) – Gagatek zajęty budowaniem kolejnego dinocity lub Samochodu Do Przewozu Zwierząt Wymarłych nie gapi się co prawda w tv, ale weź mu spróbuj wyłączyć. Dlatego coraz częściej pojawiają się inne formy rozrywki z cyklu: Działanie w tle.

2. Audiobooki i słuchowiska

No właśnie. Czytanie bajek dziecku na dobranoc to najlepsza rzecz, jaką rodzic może dać swojemu dziecku. Bliskość, jaka się wtedy tworzy, wspólne żarty (Gagatek rzadko słucha bajek w ciszy i bez komentarzy przerywanych rechotem lub wzdychaniem „och!”) budują coś, co zaprocentuje w przyszłości. Gagatkowy pokój jest zawalony książkami dla dzieci wszelakiego typu i gatunku (może kiedyś opiszemy nasze ulubione pozycje, chcecie?); do niektórych często wracamy, inne czekają na lepsze czasy. Ale czasami nie ma siły na czytanie i jako modelowo nieidealna matka znalazłam zamienniki. Bajkowisko lub inny kanał na YT  zapewni Wam, innym modelowo nieidealnym mamom chwilę na dwa spokojne wdechy.

3. Kołysanki w radiu

Stacje radiowe dla dzieci uważam za genialny wynalazek, cześć i chwała ich twórcom! Wspólne śpiewanie o gruszce, Puszku lub kapiącym deszczyku jest drugą, moim zdaniem, najlepszą rzeczą, jaką można robić wspólnie z dzieckiem. Bo umówmy się, jak poważni byśmy nie byli na co dzień, każdy z nas potrzebuje czasem skakania typu „pchła”, resetu i wygłupów – a z kim, jak nie ze swoim maluchem? I pierogi jakieś lepsze wychodzą, i sprząta się łatwiej, i maluch nie marudzi, kiedy prosisz delikwenta o pomoc. Wieczorne śpiewanie dziecku kołysanek to rytuał także w Gagatkowie. Ale czasem są dni, kiedy Gagatkowa matka nie jest w stanie wydać z siebie niczego bardziej konstruktywnego niż przeeeeciąąąągły zieeeew, a wtedy kołysanki np w open.fm są w dechę. Taka uwaga… z własnego doświadczenia wiem – należy włączać je w docelowym miejscu spania. Późniejsze zmiany lokalizacji są niezmiernie trudne.

4. Spanie z dzieckiem

I w ten oto sprytny sposób przechodzimy do następnego grzeszku. Gagatek ma lat pięć – poważny wiek i co za tym idzie gabaryty też jakby już mało komfortowe, jeśli chodzi o mobilność na rodzicielskich rękach lub zdrowe wysypianie się. Ale tak, czasem śpimy razem. W sumie to nie powinnam klasyfikować to jako grzeszek, bo jakoś nie czuję skruchy popełniając ten proceder. Tak sobie myślę, że wielu rodziców chciałoby jeszcze spać z dzieciakami, tylko boi się:
a) a co, jak oduczy się spać sam
b) jak się X dowie, że mój Y śpi ze mną jeszcze to mnie wyśmieje
c) przecież to patologia!
a. Cóż. Ja uważam, że dziecko, zwłaszcza małe – bo pięciolatek chyba dorosły nie jest, potrzebuje bliskości rodziców, nie tylko w trudnych dla siebie momentach. Czasem tak po prostu, każdy zresztą, nie tylko dziecko, potrzebuje bliskości. Jeśli weźmiesz go do łóżka raz czy dwa na pewno się nie „oduczy”.
b. Jeśli obchodzi Cię, co sądzi X o lokatorach Twojego łózka, to ja nic na to nie poradzę.
c. XXXXXXXXX

5. Gry online

No gramy, gramy. Może nie nałogowo, może nie systematycznie, ale w sytuacji kryzysowej polecam wszystkim mamom dwie strony z rewelacyjnymi grami dla maluchów:
http://www.yummy.pl/
http://www.lulek.tv/

Sprawdzają się w sytuacjach podbramkowych, kiedy uczucie pt.: „Zaraz wybuchnę” zaczyna nieprzyjemnie rozchodzić się od czubka nosa po pięty. 10 – 15 min maluchowi nie zaszkodzi, a nawet pomoże rozwijać koordynację oko-ręka, a rodzicom da czas, żeby się uspokoić i wyciszyć sytuację.

6. Zasypianie przed tv.

Gagatkowa, jako modelowo nieidealna matka uważa, że nie wszystko musi być na kant i pod linijkę.  Gagatek, jako przedszkolak z bardzo poważnymi obowiązkami, które wymagają określonej ilości i jakości snu zasypia około godz 19:45 – 20:00. Ale zdarzają się takie dni, przeważnie wypadają na to piątki (bo nie ma na świecie człowieka, który nie lubi piątków), kiedy w Gagatkowie słychać popcornowe trzaski, pachnie czekoladą i słychać śmiechy do później nocy. Dni z cyklu „nie mamo, dzisiaj nie śpię całą noc!” tym cenniejsze, im rzadsze. I działają jak wentyl bezpieczeństwa, kiedy wszystko burczy jak w budzącym się wulkanie.

7. Telefon.

Tak, Gagatek ma własny telefon. Pięciolatek. Co za świat. Ale zanim zalejecie Gagatkowo wiadrem ciepłych i lepkich pomyj uściślę, że nie służy on do dzwonienia. Jest to najzwyklejszy smartfon, nieużywany już z racji wieku i niewątpliwych zasług, ale z ciągle sprawnym aparatem fotograficznym, z którego to Gagatek czerpie szczerą uciechę podczas wojaży i nie tylko. Na FB pojawiają się czasem gagatkowe twórczości, głównie real photo z gatunku przyrodniczych łowów z cyklu: „Zdjęcia z atlasu pająków jako najskuteczniejsza metoda na zawał matki.”

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Bezdzietne wychowują lepiej, czyli siedem gagatkowych grzechów głównych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s