Zdrowe żywienie przedszkolaka, czyli jak zagłaskać psa na śmierć.

Gagatkowa nie jest skąpiradłem. Można by rzec nawet, że jest raczej typem kobiety, która gospodarzy się trzema wypłatami do przodu. Ale jak widzę, że moje pieniądze przeznaczone na wyżywienie w gagatkowym przedszkolu idzie w piach (a właściwie w kosz razem z niezjedzonym obiadem mojego dziecka), to mnie febra dopada. I to nawet nie chodzi o talenty kulinarne pań kucharek, których nie znam, ale o cudne rozporządzenia naszego kochanego rządu.

  • Zero soli.

Bardzo zacny pomysł, tak na pierwszy rzut oka. Tylko, że a) spróbujcie coś zjeść nie doprawiając tego niczym (bo nie wierzę, że stosują zioła do doprawiania), b) sól zawiera jod, który jest jednym z najważniejszych pierwiastków. A nie wierzę, że ryba, którą dzieci jedzą (raz w tygodniu!) jest dorszem lub śledziem.

Zapotrzebowanie na jod u dzieci od 4 do 6 roku życia wynosi 90 mikrogramów. (…) Aż ponad 80 proc. dzieci wydala z moczem przez dobę znacznie poniżej normy tego pierwiastka. (…)  Niestety w większości regionów Polski występują zbyt małe ilości jodu w glebie, co pociąga za sobą małą zawartość jodu w żywności i wodzie. W tej sytuacji najlepszym sposobem na uzupełnienie jodu w organizmie jest spożywanie ryb morskich i owoców morza. *

  • ciemne makarony i ciemne pieczywo

Bardzo super. Serio, chwalebne. Ciekawe tylko, czy taka pani/pan wydająca/y owe rozporządzenie zna różnicę między rodzajami ciemnego pieczywa i jak rozpoznać dobrej jakości razowiec czy graham, czy wie, ile w czym błonnika i jak nie zapchać na amen małego brzuszka.

  • brak słodyczy

Spoko, pochwalam. Żadne wafelki, batoniki, oranżadki nie są szczególnie potrzebne, ale już np. ciasto własnoręcznie upieczone przez przedszkolakową matkę raz w roku na urodziny chyba nie jest zbrodnią. Ha! Właśnie, że jest. Nie wolno. Niech dzieci chrupią marchew na okrągło, a potem chodzą pomarańczowe z bolącymi brzuchami.

Mam nadzieję, że Wy, moi drodzy czytelnicy, wyłapaliście sarkazm w niektórych częściach wpisu i nie zjecie mnie w komentarzach. Jestem tłusta i będziecie mieć zgagę 😛

* Udostępnione dzięki uprzejmości administratorów witryny https://hipokrates2012.wordpress.com

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Zdrowe żywienie przedszkolaka, czyli jak zagłaskać psa na śmierć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s